Historia z życia wzięta. Upadać i wstawać.

Te dziecięce słowa sześciolatka, które usłyszałam niedawno pozostały nadal w mojej głowie. Jak myślisz – Czy lepiej jest upadać czy wstawać? Co tak naprawdę należy podziwiać? Janek wiedział od razu, a Ty? Ja do dzisiaj nad tym myślę. Jeśli upadniesz a wstaniesz będzie można Cię podziwiać!

Mały Janek, zapisał się do klubu sportowego. Uczy się zakładać łyżwy, słuchać instruktorki i patrzeć na inne dzieci. Ważna rolę w nauce pełni także pingwinek, mała, jeżdżąca przed nim podpórka. Pingwinek jest ważny, gdyż daje na lodzie poczucie bezpieczeństwa, jest kołem ratunkowym, którego można się uchwycić, gdy nogi gubią kierunek jazdy.

– Babciu, przyjdź obejrzeć jak jeżdżę na lodzie- powiedział Jaś do swojej babci, po zaledwie kilku lekcjach jazdy na łyżwach.
– Jasiu, przyjdę obejrzeć, ale przecież miałeś dopiero kilka lekcji. Poczekajmy, przyjdę później, jak będziesz jeszcze lepiej jeździł i nie będziesz tak często upadał.
– Babciu, przyjdź koniecznie TERAZ. Przyjdź, zobaczysz jak ja potrafię wstawać!

Potem
Słucham opowieści Babci, o wnuczku, o tym jak rozmawiali przez telefon i jak wstawał podczas jazdy na łyżwach.
Powstawanie CIESZY !!!

jazda na łyżwach z psami

One thought on “Historia z życia wzięta. Upadać i wstawać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *