Camino portugalskie 2017. Camino de hijo y padre, czyli podróż ojca z synem.

Mówią, że kiedy raz wyruszysz na Camino, już nie możesz przestać. Droga się nie kończy. Masz ochotę iść, wciąż iść dalej, a gdy wracasz z jednej wyprawy, zaraz zaczynasz myśleć o drugiej. Przyszedł wreszcie czas, żeby się przyznać: opanował mnie duch Camino. W zeszłym roku szedłem szlakiem północnym z Oviedo, a teraz, za parę dni wyruszam na szlak portugalski!

Camino nigdy się nie powtarza. Mógłbym po raz drugi przejść szlak północny, a z pewnością nie byłby on taki sam. Jednak droga, w którą się teraz wybieramy, będzie wyjątkowa z kilku powodów:

– Camino de hijo y padre, czyli podróż ojca z synem. Wracamy więc do korzeni, do wypraw Kudłaczy w Podróży. Wcielamy w życie pomysł, od którego zaczęła się moja przygoda ze szlakiem św. Jakuba.

– Camino de Fatima. Wybraliśmy w tym roku szlak portugalski, aby odwiedzić Fatimę w 100-tną rocznicę objawień maryjnych. Będziemy tam 13 czerwca.

– Camino de San Antonio. Zaczynamy od największego święta Lizbony, czyli Festa de San Antonio, która będzie odbywać się w nocy z 12 na 13 czerwca. Tak, chodzi właśnie o św. Antoniego z Padwy. I tak, naprawdę pochodził on z Lizbony.

Nasza wędrówka rozpocznie się w Porto. Wybraliśmy szlak Camino da Costa, który wiedzie wzdłuż oceanu i liczy około 300 kilometrów. Droga zajmie nam kilkanaście dni, pod koniec czerwca zamierzamy dotrzeć do Santiago de Compostela. Będzie to zatem mieszanka modlitwy, rozmów, fiest i marszu.

Pielgrzymkę kończymy w Warszawie 1 lipca 2017 na V Jubileuszowym Uwielbieniu Jezusa w mocy Ducha świętego – link

Czekajcie na relacje tutaj, na blogu, jak i na Facebooku oraz Instagramie, które prawdopodobnie będą pojawiały się najszybciej. W ten sposób zapraszamy na wspólne Camino. Jeśli macie jakieś konkretne intencje, piszcie, a zaniesiemy je do Fatimy lub Santiago.

Do zobaczenia na szlaku! W trakcie naszej pielgrzymki przesyłamy zdjęcia ze szlaku na bieżąco na naszego FB- zajrzyjcie na http://www.facebook.com/KudlaczewPodrozy

Camino portugalskie 2017. Camino de hijo y padre, czyli podróż ojca z synem.

11.06.2017 Wieczorem przylatujemy do Lizbony, przy czym o jedną  godzinę przesuwamy swoje zegarki do tyłu. Jutro świętujemy !

12.06.2017 W Lizbonie trwa narodowa feta ku czci św. Antoniego z Padwy ( a właściwie z Lizbony) naszego wielkiego rodzinnego patrona, do którego często ( do Padwy) zajeżdżamy, tym razem w wigilię jego święta jesteśmy w jego mieście Lizbonie. Świętujemy całą noc!



13.06.-2017 Poranek w Lizbonie, po całej nocy świętowania próbujemy złapać autostop do Fatimy, i nic. Czekamy trzy godziny. Wreszcie zatrzymuje się kobieta rozklekotanym samochodem z dwóją małych dzieci i nas zabiera. Jacy my jesteśmy szczęśliwi! Ale nie dowozi nas do Fatimy, Kawałek podwozi nas kolejny samochód, jednak nadal Fatima jest daleko. Idziemy….zmęczeni. A tu nagle zatrzymuje się przy nas ksiądz Portugalczyk, który podwozi nas pod sam albergue w Fatimie, na dodatek rozmawia po francusku, wielka radość!


Być 13 w Fatimie, to wielka rodzinna radość!, w końcu 13 lipca celowo braliśmy ślub i tak rozpoczęła się nasza rodzinna pielgrzymka.

14.06.2017– Poranek w Fatimie szukamy autostopa do Porto. Całkowita klapa, wcale nam to nie wychodzi. Zamieniamy się rolami. I przychodzi pomysł. Trzeba chwycić za różaniec. I w momencie kiedy Mikołaj odmówił pierwszą Zdrowaśkę zatrzymał się samochód, który podwiózł nas do samego centrum PORTO. Jedna zdrowaśka! Porto jest dwa razy mniejsze niż Lizbona i dwa razy piękniejsze.

15.06.2017 Porto- Vila do Conde 28 km

Wyruszamy o 6 rano, aby zdążyć na Mszę św. i procesję Bożego Ciała. Jesteśmy w Vila do Conte. Czekamy na Mszę św., przed 16 . Nagle robi się zamieszanie. Przyjechał prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa, ludzie zaczynają się z nim witać. I tak oto całkowicie niespodziewanie dla nas osobistym uściskiem dłoni przywitaliśmy prezydenta Portugalii, który później razem z nami uczestniczył we mszy św. i Procesji Bożego Ciała ulicami usypanymi obrazami z kwiatów. Takie wydarzenie odbywa się w tej miejscowości na szlaku św. Jakuba raz na cztery lata,i właśnie w dniu w którym mamy tam być zgodnie z planem przypada właśnie ten rok!

16.06.2017 Vila do Conde- Marinhas- 28 km

spotykamy twarzą w twarz Ocean, niesamowity żywioł, wielkie fale i moc wody. Jest bardzo ciepło. Dzisiejszy albergue to jak na razie numer 1 na naszej liście.



17-06-2017 Marinhas- Viano do Castelo 21 km

Dobrze, że dzisiaj wędrujemy tylko do 13, jest bardzo gorąco. Dzisiaj natrafiamy na festyn średniowieczny. Śpimy u karmelitów. Ludzie, którzy dochodzą po nas do albergue są czerwoni od słońca.

18.06.2017 Viana do Castelo- A Guarda (ok.31 km), zrobiliśmy więcej, pogubiliśmy się na szlaku, prezentem były piękne widoki,

Uwielbiamy Boga za wspaniałe widoki!

19-06-2017 A Guarda- Valença 32 km

Dzisiaj szliśmy od 6 rano, 7,5 godziny. Kogo spotykamy na szlaku ? Spotkaliśmy już pielgrzymów z Polski, Litwy, Czech, Irlandii,  Hiszpanii, Niemiec, USA. To daje wrażenie jakby  wszyscy pielgrzymowali camino.

20-06-2017 Valença – Porrino 19 km

Jedną ważnych spraw na szlaku jest posiłek i rozmowy. Najpierw rozmową skąd jesteś, skąd idziesz, jakim szlakiem, później rozmowy wędrują na coraz ciekawsze tematy. Im dłuższa rozmowa tym wędrowcy stają się sobie bliscy. Rozmowy to nieodzowny element wędrowania. Dzisiaj przekroczyliśmy dwie granice z Portugalia- Hiszpania, oraz zmianę o jedną godzinę, to tak jakbyśmy o godzinę dłużej wędrowali w czasie.

21-06-2017 Porrino- Rodendela 15 km

Pielgrzymuje już po Hiszpanii, która zdaniem pielgrzyma, który widzi to co po drodze, różni się tym od Portugalii, są zamknięte kościoły, jest w nich mniej ludzie, wszystko jest droższe noclegi,jedzenie, kawa. Albergue ( domy pielgrzyma) są w gorszym stanie, mniej wyposażone ( np. bez kuchni, albo jak jest kuchnia to bez garnków itp) i droższe. Ale trzeba iść dalej do celu, do św. Jakuba, także przez Hiszpanię

Do Santiago jeden krok! Zostało nam już mniej niż 100 km

22-06-2016 Rodendela – Pontevedra 20 km

Dzisiaj wyszliśmy o 6:30 na miejscu jesteśmy o 11:20, czyli 5 godz- 20 km średnio 4km/godzinę

23-06-2017 Pontevedra – Armenteira 19,5 km

Wczoraj usłyszeliśmy, że warto pójść szlakiem duchowym, drogą którą niesiono ciało św. Jakuba, Variante Espiritual – wydłużymy wędrówkę o jeden dzień, ale jest to podobno najpiękniejszy odcinek szlaku portugalskiego. Dzisiaj świętujemy Dzień Ojca podczas fiesty w Armenteira.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *