Dziennik pokładowy. Serce i Burgundia ( 23 )

Czuję jeszcze zapach kadzidła, którym okadzany był ołtarz i wszyscy zgromadzeni podczas Mszy świętej w kaplicy objawień Najświętszego Serca Pana Jezusa, w Paray-le-Monial, Serce które kocha. Miejsce Święte i Lud Boży. Wpatruję się w malowidła w prezbiterium i metalową kratę, gdzie właśnie miało miejsce objawienie, tam siadywała św. Małgorzata Maria.

Paray-Le-Monial

Dzięki tym objawieniom jest to miejsce w Burgundii znane na całym świecie. Chciałam tutaj koniecznie dojechać na niedzielną Eucharystię. Bycie w takim miejscu pozwala prawdy znane od lat, umiejscowić w czasoprzestrzeni, zobaczyć i dotknąć. Dziewięć pierwszych piątków miesiąca. Jestem tutaj.

Wąskimi uliczkami miasteczka krążymy szukając drogowskazu do starej XII-wiecznej pobenedyktyńskiej Bazyliki Najświętszego Serca.

Paray-le-Monial

Niedaleko niej znajduje się także kaplica Wieczystej Adoracji, u której przy wejściu stoi figura Najświętszego Serca Pana Jezusa, za którą na długich sznurkach rozwieszone są tysiącami czerwono-różowych serc z ręcznie wypisanymi słowami. Kolorowe girlandy modlitw serc.

Paray-le-Monial

Czytam słowa modlitwy św. Klaudiusza de la Colombière kierownika duchowego św. Małgorzaty-Marii Alacoque, apostoła czci Serca Jezusa, w kaplicy z jego relikwiami:
„Lepiej niech wszystko stracę niż miałbym stracić nadzieję w Twoje miłosierdzie”.

W jego kaplicy znajduje się piękna mozaika od której trudno oczy oderwać.

Paray-le-Monial

W kamperowej kawiarence zaparzamy kawę jedząc kupione ciastka francuskie z jabłkiem. Niezbyt słodkie i lekko wilgotne, takie jakie lubię.

***

Burgundia

Zapaliła się lampka rezerwy. Nagły podskok i taka zmiana. Było sporo, a teraz ot brak paliwa, na drodze gdzie nie ma stacji. Czy znajdziemy w niedzielę stację, która przyjmie gotówkę lub zaakceptuje kartę? Ryzykujemy zjazd z drogi szybkiego ruchu. Nie można zwlekać.

– Nie musiałem się nawet zbyt długo modlić, aby automat przyjął moją kartę i zezwolił na tankowanie – mówi Wojtek wracając ze stacji benzynowej. Jedziemy dalej, do krainy, gdzie na pastwiskach pasą się białe krowy.

***

– Ta kobieta bywa wredna i złośliwa. Lubi, kiedy kamper jeździ opłotkami zamiast śmigać wprost do celu. – Znamy ten temat kochanie, ale nadal nas prowadzi, a my się jej słuchamy – kwituje naszą kolejną ekstremalną wyprawę pomiędzy wzgórzami i wąskimi drogami Burgundii Wojtek. Ostatni ugotowany obiad tuż pod kościołem gdzieś na wzgórzu, wypite mleko, zjedzona, co do okruszka bagietka z ulubionej piekarni. Jedziemy na winnicę w Burgundii.

***

Czułam ten charakterystyczny zapach, kiedy kamper podjeżdżał pod tę górkę, na której położona jest winnica w Burgundii. Zapach palenia gumy. Co za emocje! Wojtek znał trasę i wiedział, że najpierw musi zawrócić, by podjechać pod górę tuż przy niezbyt wysokim kamiennym murku. Wiedział, co i tak nie zmniejszyło jego emocji, a cóż mówić dopiero o moich! Zapach dominował. Kamper palił gumę. Odetchnęłam głęboko, kiedy zatrzymaliśmy się tuż przy wysokim magazynie.

 – Muszę się napić wody. Takie emocje! – jęknęłam odkręcając butelkę.

– Będzie przygoda, zobaczysz – czarował mnie Wojtek – praca, co prawda przez osiem godzin, ale jest za to widok na góry, rano śniadanie, potem przerwa na polu na drugie śniadanie- casse-croûte, obfity obiad i kolacja na ciepło jak drugi obiad. Musisz tylko unikać jednej osoby, miejscowego poganiacza zbieraczy, ostrej jak żyleta kobiety – maszyny.

Burgundia

– Jestem wielka. Dam radę – zadecydowałam – odpoczywając przed kolacją w górnej alkowie kampera.  Właśnie wróciliśmy ze spaceru po burgundzkim miasteczku ukrytym pomiędzy skałami. Z góry, na którą wspięliśmy się było widać czerwone dachy domów, wąskie uliczki i na horyzoncie skały. Jesteśmy w górach.

Burgundia

– Nie jest dobrze, w tym roku przyjechało mniej osób. Jest Szwed, Belgowie, Marokańczyk, Portugalczyk, Senegalczyk, Kolumbijczyk, Włoch, no i Francuzi.

Dobrze, że jesteście – usłyszeliśmy w trakcie pocałunków na powitanie.

– Widać, że się cieszą, uratujemy ich. Przecież damy radę! 25.09.2016 ( Niedziela) Ania

***

PS. Dla zainteresowanych- cały tekst modlitwy z  kaplicy Saint Claude La Colombière w Paray-le-Monial , w wielu językach także w polskim, ustawionych tuż przy jego relikwiach

modlitwa św. Klaudiusza de la Colombière

modlitwa św. Klaudiusz de la Colombière

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *